Tanie drzwi antywłamaniwe


Chcesz kupić tanie drzwi – przeczytaj ten artykuł

Chcesz dowiedzieć się , jak sprzedawcy odpowiadają na pytania o tanie drzwi „antywłamaniowe” jeśli tak to przeczytaj poniższą treść. To jak się przedstawia kwestia ich niezawodności, przydatności itd. Chodzi o drzwi, które generalnie pod względem budowy (grubość blachy ościeżnicy i poszycia, ilość punktów ryglowania) przypominają drzwi klasy C, ale nie mają certyfikatów i są od nich dużo tańsze. Takie drzwi można kupić w serwisach aukcyjnych już za kwotę 600 zł z dostawą . Wiadomo, że nie ma co liczyć w ich przypadku na taki poziom ochrony, jaki oferują prawdziwe drzwi antywłamaniowe, ale chodzi bardziej o to, żeby się nie okazało któregoś dnia, że bez pomocy fachowca nie wejdziecie do domu czy mieszkania. Prawdopodobieństwo „specjalistycznego” włamania przez drzwi w domu czy mieszkaniu nie jest znikome, stąd należy rozglądać się za drzwiami które są przynajmniej wzmocnione jeżeli już nie posiadają atestu w 3 klasie. Wystarczy, że nie będzie się ich dało otworzyć kilkoma ruchami łomu, bądź wytrychem przez początkującego amatora jak to bywa w przypadku najtańszych drzwi .
Przeprowadź mały test sprzedawców takich drzwi zadając im proste pytania a odpowiedzi cię zaskoczą. Czy drzwi posiadają jakiś certyfikat? Wyniki wyglądają nie ciekawie. Wielu sprzedawców odpowie, że drzwi są właśnie w trakcie uzyskiwania takiego certyfikatu, ale gdy go otrzymają będą dużo droższe. Czy to zbieg okoliczności? . Sporo sprzedawców odpowie, że najtańsza wkładki z atestem kosztują około 180 zł, a całe drzwi kosztują 599, to spawa jest jasna. To już bardziej uczciwa odpowiedź. O niezawodność lepiej nie pytać, bo wiadomo, że nikt nie odpowie, że sprzedawane przez niego drzwi zatną się po kilku miesiącach użytkowania. Sprzedawcy tanich drzwi mówią też , że drzwi są „bezpieczne”, bo mają znak CE. Z tego co powszechnie wiadomo, to oznaczenie CE musi mieć każdy wyrób dopuszczony do obrotu i bardziej oznacza to, że nie stwarza on sam w sobie zagrożenia podczas użytkowania, nie ma to natomiast nic wspólnego z odpornością na włamanie i niezawodnością. Sprzedawcy tanich drzwi liczą na to, że ludzie słyszeli o jakiś tam certyfikatach, ale nie ma dla nich znaczenia czy jest to certyfikat wydany przez niezależną jednostkę potwierdzający klasę C, czy certyfikat CE, który producent sam sobie może nadać, jeśli jego wyrób jest zgodny z dyrektywami UE. Najgorsi sprzedawcy odpowiedzą wam, że jak najbardziej są to drzwi klasy C, a to również drzwi w cenie 599 zł , tyle że na potwierdzenie swoich słów nie ma żadnych dokumentów i jest to kłamstwo w żywe oczy a nie marketingowe gadanie. Podsumowując, takie drzwi montujecie na własną odpowiedzialność. Warto się zastanowić czy może jednak lepiej wydać około 1000 zł za drzwi tylko „o podwyższonej odporności na włamanie” znanego Polskiego producenta niż 599 za „antywłamaniowe” niewiadomego pochodzenia?